• facebook
  • rss
  • Bądź pozdrowiona, Matko Dożynkowa!

    nap

    dodane 05.09.2013 00:00

    Podczas tegorocznych dożynek na Jasnej Górze homilię wygłosił bp Józef Zawitkowski.

    W niedzielę 1 września na Jasnej Górze bp senior diecezji łowickiej Józef Zawitkowski wygłosił kazanie do tysięcy rolników, którzy przybyli do Częstochowy na Ogólnopolskie Dożynki. Z Częstochowy apelował o szacunek dla chleba, krytykował pośredników, którzy - dyktując ceny żywności - nadmiernie się bogacą. Zwracając się do rolników, zachęcał ich, by łączyli się w grupy producenckie, szukajcie dróg eksportu i bezpośredniego odbiorcy. - Nie straćcie chłopskiego rozumu, zachowajcie swoją tożsamość! - radził biskup. Podczas homilii, która w wielu momentach była modlitwą, wzywał wstawiennictwa Matki Bożej Siewnej, Jagodnej i Zielnej.

    Poniżej publikujemy pełny zapis kazania.

    Ekscelencje, Czcigodni Bracia Kapłani, Panie Prezydencie solenizancie, Przedstawiciele Władz Państwowych i Samorządowych, Starostowie Polskich Dożynek, Upracowani i Czcigodni Żniwiarze, Wszyscy Kochani moi!

    Bądź pozdrowiona, Matko Dożynkowa, ubrana wieńcami, cała w kłosach, z bochnem chleba. Bądź pozdrowiona i módl się za nami!

    O, Studziańska i Rodzinna, taka jesteś gościnna, Niewiasto trzech miar mąki, Matko pszenicznego chleba, Matko Boska Częstochowska, takiej Cię jeszcze nie widziałem. Moja Siewna i Zgrzewna, Jagodna i Zielna, Adwentna i Gromniczna, dziś taka Polska i taka śliczna!

    Uśmiechnij się, Pani Wrześniowa, Matko Boska Częstochowska! Patrz, cała Polska wystrojona, za chleb przyszła Ci dziękować, boś Ty Niebios Cesarzowa i Polski Królowa.

    Poznaj, Królowo Żniwiarzy, po strojach: Kaszubów, Kociewiaków, tych ze Świętej Warmii i Mazur, z ziemi lubuskiej i z Szamotuł, z Krobi i z Gostynina. Poznaj Kujawiaków, Łomżyniaków, tych z Podlasia, z Drohiczyna i Lublina, z Kolbuszowej i Roztocza, Tych z Krakowa, z Podhala i Opoczna, Ślązaków i z Zagłębia. Nie policzę ich wszystkich, a przecież Ty, Królowo, znasz ich po imieniu.

    Piękna nasza Polska cała/ Piękna żyzna i niemała/ Lecz najmilsze i najzdrowsze/ Właśnie, człeku, jest Mazowsze! (W. Pol).
    Nie!
    Matko Boska, powiedz sama/ czy jest naród taki,/ co by kochał Cię, Królowo,/ tak, jak my, Księżaki? (ks. Tymoteusz).

    Dożynki to święto dziękczynienia. Lud wierzący to lud kultury, bo potrafi Bogu i ludziom dziękować. Tylko chamowie ani sobie, ani Bogu nie dziękują. Skąd się tego tak namnożyło? Jestem chłopem z krwi i kości. Jestem oraczem, siewcą i żniwiarzem. I dumny jestem, że Pan Jezus tak często mówił o chłopach i sam nazywał się siewcą i siał, dobrze siał. Jedno ziarno padło przy drodze. Ludzie je podeptali, ptaki wydziobały i nic z tego. Drugie padło na grunt skalisty. Chciało rosnąć, ale słońce je wysuszyło, wiatr zadmuchał i znów nic z tego. Trzecie padło między ciernie. Rosło, ale ciernie je zagłuszyły. Też nic z tego. Dopiero czwarte ziarna przyniosły plon trzydziesty, sześćdziesiąty i setny (por. Mt. 13, 3–9).

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół