Nowy numer 47/2020 Archiwum

Doświadczyć uzdrowienia

Jezus pragnie wejść do mojego domu z mocą swej miłości.

Dziś rozważamy Ewangelię wg św. Marka (1,29-39)

Jezus po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On zbliżył się do niej i ująwszy ją za rękę podniósł. Gorączka ją opuściła i usługiwała im. Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają”. Lecz On rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem”. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy. 

Uczniowie bardzo ufają Jezusowi. Jak tylko wszedł do domu Szymona zaraz mówią Mu o tym, co ich martwi. A jest to choroba teściowej Szymona. Jezus nie zwleka, aby ją uzdrowić. Piękne i godne zastanowienia jest to, jak Jezus uzdrawia tę kobietę, którą trawi gorączka tak bardzo, że nie była w stanie niczego uczynić. Jezus zbliża się do niej. Staje się bliski! Nie jest obojętny. Może zadał jej kilka pytań, zainteresował się nią, wysłuchał jej. Jezus UJMUJE ją za rękę. Jest bliski nie tylko słowem, ale i gestem pełnym delikatności, ciepła i czułości. Ujął dłoń chorej. Takie gesty wyrażają więcej niż wiele słów. Jezus ją PODNIÓSŁ. Podniósł z posłania, fizycznie, ale jeszcze bardziej podniósł moralnie i duchowo. Skąd to wiemy?

Po tym, co dalej stało się z tą kobietą. Ewangelista mówi nam, że zaczęła im usługiwać i używa tu słowa oznaczającego posługę miłości. Teściowa Szymona po spotkaniu z Jezusem stała się podobna do Niego w Jego diakonii – służbie miłości! Tego wieczora Jezus uleczył wszystkich chorych z okolicy, a było ich wielu. Wszystkie cuda Jezusa mają jeden cel. Przywrócić człowiekowi pełnię jego podobieństwa do Ojca, czyli zdolność dawania siebie w miłości.

Czy i ja mam odwagę rozmawiać z Jezusem o tym, co się dzieje w moim domu, w mojej rodzinie? Czy mówię Mu o tych, którzy cierpią lub zmagają się z jakąś trudnością? Czy zauważam jak Bóg działa w moim życiu i życiu moich najbliższych? Czy pragnę, aby i do mnie Jezus się zbliżył, wziął mnie za rękę i przeprowadził do nowego życia?

 

 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.